Broszki

Kolorowy koliber

Dzisiejsza praca dosłownie mnie wymęczyła. Nie, to ja wymęczyłam siebie, przez to, że się za nią zabrałam. A zabrałam się zbyt późno.

Postanowiłam wziąć udział w sierpniowym wyzwaniu Szuflady, kiedy minęła już połowa miesiąca. Jego temat to „Żar tropików”. Moim pierwszym pomysłem były kolibry. Najmniejsze na świecie ptaszki, zamieszkujące strefę zwrotnikową Ameryki. Furkoczą w upalnym słońcu żywiąc się nektarem z pięknych egzotycznych kwiatów. Mają niezwykłą zdolność zawisania w powietrzu, a nawet potrafią latać do tyłu! :O Mnie jednak zainspirowała mnogość i intensywność barw, w jakich występują. Właśnie z takimi jasnymi, żywymi kolorami kojarzą się tropiki 😉

Zaczęłam od rysunku na kartce papieru, który potem wycięłam i przy jego pomocy narysowałam kolibra na filcu. Przy tak wielobarwnej pracy ciężko byłoby dobrać kolor podkładu, więc wybrałam biały, który pomalowałam kredkami. Karteczka bardzo mi ułatwiła pracę, bo wykorzystałam ją jeszcze do odrysowania kształtu na kartoniku do usztywnienia i ciemnoróżowej ekoskórce na tył pracy.

Zdjęcia trochę niewyraźne, ale robiłam je na szybko późnym wieczorem i innych po prostu nie mam 😛

Zamiast od razu zabrać się do haftowania, natchnęło mnie na porządki w mieszkaniu. Do końca miesiąca został tylko tydzień… Później ciągle coś wypadało i nie miałam zbyt wiele czasu na dłubanie. W poniedziałkowe popołudnie byłam dopiero w połowie, a przecież jeszcze zostaje wykończenie i napisanie wpisu! Przez dwa dni robiłam do późna, a jak przyszyłam ostatni koralik w środę rano mój nadgarstek ogłosił strajk. Pora zrobić sobie małą przerwę…

Chyba nigdy jeszcze nie użyłam tylu kolorów w jednym projekcie 😉 Koliber jest głownie z koralików w rozmiarze 15/0. Oko, część dzioba, skrzydeł i nóżki wyszyłam 11/0. Wzorowałam się na zdjęciu, gdzie ptaszek ma czarny brzuch, jednak chciałam zachować barwny charakter pracy. Dlatego użyłam koloru Metalic Moss, czyli koraliki opalizują na niebieskozielono, znalazło się też kilka o fioletowym połysku.

Jako ozdobnik dokleiłam dwa piórka pomiędzy filc a kartonik. Myślę, że nadały pracy pewnej lekkości 😉

Kolorowy ptaszek jest broszką o długości 5,5 cm. (nie licząc piórek), czyli niewiele mu brakuje do najmniejszego kolibra. Mógłby uchodzić za rzeczywistego 😀 Co prawda lato się już kończy, ale mam nadzieję, że jeszcze będę miała okazję go założyć.

Broszkę zgłaszam na wyzwanie Szuflady 🙂

 

  • Kasia Suchecka

    Prześliczna broszka, a dodanie piórek to świetny pomysł 🙂 Chociaż, nie ukrywam, ja bym ich dodała więcej 😉
    PS Jakie zmiany na blogu! Jak tu jeszcze piękniej się zrobiło!

    • Dziękuję 🙂 Przekażę Mężowi, strasznie marudził jak dodałam piórka ;P

  • Niesamowity jest! Warto było się pomęczyć. 🙂

    • Uff, to dobrze 😉 Dziękuję za wizytę 🙂

  • Uwielbiam motyw kolibra. Te ptaki od zawsze mnie fascynowały. Śliczna broszka.

    • Dziękuję 🙂 Za komentarz i wizytę 🙂