Szydełko, Ubrania i akcesoria

Chusta spontaniczna.

Majowa pogoda nie przestaje mnie zaskakiwać. Kilka dni temu było wietrznie i deszczowo jak późną jesienią, od wczoraj słonko grzeje jak w sierpniu. A ja czekam na wiosnę i mam nadzieję, że upalne lato trochę się wstrzyma i da jej się wykazać.

Bo skoro udało mi się nareszcie dokończyć pierwszą chustę na szydełku, chciałabym móc ją założyć. Zaczęłam ją dziergać z myślą o poprzedniej wiośnie, aż wstyd się przyznać, że robiłam ją rok z hakiem… Większość tego czasu chusta czekała grzecznie w pudełku ustępując miejsca innym projektom, po czym robiłam kilka rzędów i znów odkładałam ją na bok na kilka tygodni. Można powiedzieć, że taka jest wada tworzenia kilku prac na raz, zawsze któraś z nich idzie wolniej niż powinna

Do blokowania specjalnie kupiłam matę-puzzle w sklepie z zabawkami dla maluchów 😉

Do wykonania chusty wybrałam motek Yarnart Flowers nr 257. W tym zestawieniu są wszystkie „moje” kolory, czyli takie, które noszę najczęsciej (no może poza żótym, ale i on czasem się pojawia). Były momenty, że włóczka dość opornie współpracowała przy przerabianiu. Mam już kilka innych, na kolejne chusty, więc jak już zacznę (ale może najpierw zajmę się innymi napoczętymi robótkami) będę miała porównanie 😉

Wzór znalazłam na Raverly, klik, całkiem prosty. Pomyślałam, że przy pierwszej chuście nie powinien być zbyt skomplikowany. Dość szybko mi się znudził, bo jak długo można przerabiać same słupki? Żeby urozmaicić sobie pracę znalazłam podobny wzór Amorous. Dalszą część zrobiłam łącząc elementy obu z nich. Koronkę na końcu powstała spontanicznie, tak jak serce podpowiadało. Ostatniego koloru nici wystarczyło na obrobienie całości półsłupkami.

Kiedy praca była już ukończona stwierdziłam, że czegoś w niej brakuje i zdecydowałam się dodać chwosty. Wyszły dość mikrusie, ponieważ zostało mi bardzo mało włóczki, a chciałam, żeby pasowały do całości. Nie jestem pewna czy je zostawić, czy lepiej zrobić większe, ale w innym kolorze…

Nie ma wątpliwości, że to ręczna robota 🙂

Po wypraniu i blokowaniu wymiary chusty w najszerszych miejscach bez chwostów wynoszą 150 na 87 cm. Jest symetryczna, więc zgłaszam ją na wyzwanie Szuflady

Teraz jak na nią patrzę przypomina trochę kolorową ćmę.

Trzymajcie się ciepło i do następnego wpisu! 🙂