Biżuteria, Bransoletki, Naszyjniki i wisiory

Koraliki Triangle i Rulla

Dziś będzie na bogato 🙂 Zamierzam zaprezentować aż trzy prace. Dwie bransoletki oraz obiecany wisior do kolczyków z poprzedniego wpisu. Ostatnio eksperymentowałam z nowymi dla mnie kształtami koralików. Jako pierwsze były Triangle.

Zobaczyłam pewnego dnia tutorial Miracolo na kolczyki Triangoletti. Od razu zauważyłam, że ten wzór nadaje się do wykonania bransoletki. Zamówiłam koraliki i gdy tylko przyszły zabrałam się do pracy. Zrobiłam dwa elementy krok po kroku według tutorialu i… zablokowałam się. Nie miałam żadnego pomysłu jak je połączyć. Główkowałam całe popołudnie, zwłaszcza, że nie miałam zbyt wielu pasujących kolorystycznie koralików. W końcu wybrałam beżowe Superduo. Myślę, że oba rodzaje doskonale ze sobą współgrają 😉 Na każdy element bransoletki potrzebowałam osobnej nitki i na bieżąco je łączyłam. Na koniec otoczyłam całość jeszcze dwoma rzędami czerwonych i żółtych koralików Toho.

Przy okazji się pochwalę, bo niedawno zakupiłam ozdobny papier do scrapbookingu, który idealnie się nadaje jako tło do zdjęć 😉 Na pierwszym zdjęciu był marmurek (jest dość delikatny), a na poniższym widać spękaną ziemię.

Jednak najbardziej lubię zdjęcia wykonane w plenerze 🙂

Do drugiej prezentowanej pracy użyłam po raz pierwszy koralików Rulla. Kupiłam je dość dawno temu, ponieważ spodobał mi się ich kolor. Mają prosty, cylindryczny kształt, przez co dają wiele możliwości. Ja zdecydowałam się na połączenie ich ściegiem peyote.

Dodałam pomiędzy nie pasujące koraliki Triangle, które utworzyły wypukły wzór i przez to urozmaiciły całość. Mąż stwierdził, że przypomina skórę węża 😉

Złote koraliki Toho są ciekawym dodatkiem i rekompensują rożnice w grubości Triangle i Rulla. Bez nich bransoletka nie utrzymałaby kształtu.

I na koniec wisior z nocą kairu. Największą różnicą między nim a kolczykami jest dodanie koralików FirePolisch.

A tak prezentuje się cały komplet

Dużo rodzajów koralików pojawiło się w tym wpisie, co nie? Udanego i słonecznego weekendu 🙂