Biżuteria, Bransoletki

Sznurkowe szaleństwo na dysku kumihimo.

Witajcie 🙂 Trochę czasu minęło zanim zasiadłam do tego wpisu. Przede wszystkim robienie bransoletek na dysku kumihimo jest niezwykle wciągające i jak ma się wprawę bardzo szybkie. Góra pół godziny. Więc wyplatałam jedną po drugiej dopóki sznurki się nie skończyły. 😉 Słyszałam, że jest to uzależniające, ale nie spodziewałam się, że aż tak. Potem zrobiłam płaską  bransoletkę na kwadratowym dysku i z koralikami, żeby móc zaprezentować Wam więcej możliwości tej techniki. Jeszcze wszystkich nie wypróbowałam. 😉 Korzystałam głównie z tutoriali na blogu Pasartu. Również w tym sklepie kupiłam dyski, sznurki, kordonki, końcówki… ogólnie wszystko, co było potrzebne. Jak już miałam materiał to dostałam lenia i przez kilka dni zbierałam się żeby wykończyć plecionki. Ale w końcu znalazłam chwilę i teraz mogę pochwalić się efektami 🙂

Jako pierwsze zrobiłam najprostsze bransoletki na 8 sznurów. Używałam sznurków satynowych. Są najlepsze na początek, dobrze się układają, mają ładny połysk oraz występują w pięknych, żywych kolorach. Można też zabezpieczyć końcówki przytapiając je zapalniczką, chociaż przyznam, że przeważnie tego nie robiłam.

Resztek sznurków szkoda mi było wyrzucać. Może się kiedyś przydadzą? Do jednej z bransoletek zrobiłam chwost z pozostałości, ale wydaje mi się, że poucinałam zbyt krótkie kawałki…

Kolejne są na 12 sznurków, plecionka tworzy wtedy spiralkę.

A tutaj wersja bardziej elegancka ze sznurków w kolorze białym i ecru.

Z koralików wykonałam prostą, jednokolorową bransoletkę, można też robić wzorzyste jak ze sznurków lub wykorzystać koraliki różnej wielkości.

Do płaskiej ucięłam po 50 cm. sznurka, tak jak do okrągłych. Wyszła jednak o wiele dłuższa, więc nie doczepiałam zapięcia. Sklejone końcówki przykryłam drobnymi koralikami. Bransoletka spokojnie przechodzi przez rękę.

Tak wygląda praca na dysku. Plus wersje „niedokończone”

Jeszcze raz wszystkie bransoletki. Trochę się ich nazbierało, będę miała co nosić do swetrów. 😉

Dziękuję za wszystkie odwiedziny i komentarze, również te na facebooku 🙂 Życzę Wam kolorowej, pięknej, złotej polskiej jesieni z jak najmniejszą ilością szarych dni. Do następnego wpisu!