Planowanie, Z życia rękodzielnika

Moje sposoby na zaplanowanie tygodnia. Planowanie rękodzielnika cz. 4

Powstanie tego wpisu było wielką niewiadomą. Rok planuję raz w roku, miesiąc co miesiąc a tydzień co tydzień. Efekt jest taki, że rozkładówka tygodniowa to najbardziej zmieniający się element w moim bullet journalu. Gdy coś mi nie pasuje mogę to zmienić praktycznie od razu. Pomyślałam, że zamiast pokazać tylko obecną tygodniówkę (która prawdopodobnie zostanie ze… Czytaj dalej Moje sposoby na zaplanowanie tygodnia. Planowanie rękodzielnika cz. 4

Planowanie, Z życia rękodzielnika

Marzec w bullet journal. Planowanie rękodzielnika cz. 3

Zapraszam na kolejny, obiecany post z cyklu o planowaniu. Trochę się u mnie w tym zakresie pozmieniało przez ostatnie dwa miesiące. Dostałam pod choinkę książkę autorstwa twórcy metody bullet journal, Rydera Carolla. Po angielsku, bo nie mogłam już się doczekać polskiego tłumaczenia. Angielski znam bardzo dobrze, ale znaczenia wielu słów musiałam domyślać się z kontekstu,… Czytaj dalej Marzec w bullet journal. Planowanie rękodzielnika cz. 3

Planowanie, Z życia rękodzielnika

Nowy rok, nowe możliwości. Planowanie rękodzielnika cz. 2

Na początku z okazji pierwszego postu w 2020 roku życzę Wam, żeby był pełen wartych zapamiętania chwil, życzliwych ludzi w najbliższym otoczeniu, duuużo zdrowia i dłuuuższej doby, żeby móc zrealizować każdy twórczy pomysł. Gdyby jednak czas nadal uparcie nie chciał się rozciągnąć zapraszam na drugą część cyklu o planowaniu. W pierwszej opowiadałam o moich różnych… Czytaj dalej Nowy rok, nowe możliwości. Planowanie rękodzielnika cz. 2

Planowanie, Z życia rękodzielnika

Od kalendarza do bullet journal. Planowanie rękodzielnika cz. 1

Wiedziałam, że jak coś obiecam, to będę musiała się potem tłumaczyć. Pierwszy wpis o planowaniu miał się ukazać jeszcze w listopadzie, a tu jak widać grudzień zdążył się rozpocząć. Nie wzięłam pod uwagę ilości zdjęć do przejrzenia i obrobienia, a wcześniej przekartkowałam wszystkie kalendarze i plannery, żeby znaleźć odpowiednie strony do pokazania. No więc rozplanowanie… Czytaj dalej Od kalendarza do bullet journal. Planowanie rękodzielnika cz. 1

Biżuteria, Kolczyki i klipsy, Naszyjniki i wisiory

Lagoon. Wisiorek i kolczyki.

Gdyby mój obecny stan był jakąś nową chorobą nazywałaby się zespół wakacyjnego braku weny. Ciężko usiąść do czegokolwiek, nawet do już rozpoczętych projektów, pomysły gdzieś uleciały (a zwykle miałam kilka dziennie). Nie narzekam, może przyda się mały odpoczynek od tworzenia, żeby potem wrócić ze świeżą głową 😉 (prawie) jak na plaży Dziś pokażę Wam komplet,… Czytaj dalej Lagoon. Wisiorek i kolczyki.

Z życia rękodzielnika

Dylematy początkującego rękodzielnika cz. 2 

Zapraszam na drugą część pytań, które pojawiły się krótko po tym, jak postanowiłam zająć się rękodziełem na poważnie. Dla tych, którzy nie czytali pierwszej części, jest ona pod tym linkiem. Jak zorganizować przestrzeń do pracy? Miejsce na pracownię to jedna z najpotrzebniejszych rzeczy dla rękodzielnika. Mało kto może sobie pozwolić na osobny pokój, w którym… Czytaj dalej Dylematy początkującego rękodzielnika cz. 2 

Z życia rękodzielnika

Dylematy początkującego rękodzielnika cz. 1

Miało być o ślubnych klipsach, ale z przyczyn technicznych ten wpis muszę przełożyć na później. Klipsy powędrowały do właścicielki, a ja zapomniałam zrobić im zdjęć... brawo ja :P. Zamiast tego postanowiłam podzielić się z Wami pewnymi kwestiami, z którymi musiałam się zmierzyć niedługo po tym, jak postanowiłam zająć się rękodziełem na poważnie. Materiału wyszło trochę… Czytaj dalej Dylematy początkującego rękodzielnika cz. 1

Kolczyki i klipsy

Kolczyki bolesławieckie

Kolejna z początkowych moich prac. Przygotowując ten wpis zaczęłam się zastanawiać czy w ogóle chcę pokazywać te kolczyki. Jak widać zostały zamieszczone i to z kilku powodów: Skoro o nich pomyślałam, a intuicja rzadko mnie zawodzi, to lepiej jej posłuchać. Właściwie już takich nie robię, bo wolę drobne koraliki. Czasem jakaś praca ginie na dnie… Czytaj dalej Kolczyki bolesławieckie

Z życia rękodzielnika

Wpis pierwszy czyli…

... dlaczego założyłam bloga?   Krótko mówiąc z chęci pochwalenia się ;). Niedawno stwierdziłam, że pora przestać robić do szuflady i pokazać swoje prace światu. Przy okazji chętnie dowiem się, co o nich sądzicie, także nie krępujcie się komentować (oczywiście chamstwa nie toleruję). Będzie to głównie biżuteria, ponieważ jej wytwarzanie ostatnio mnie pochłonęło. Może od… Czytaj dalej Wpis pierwszy czyli…