Kolczyki

Kolczyki Kwiaty

To chyba moja najdłuższa przerwa pomiędzy wpisami… Na swoje usprawiedliwienie powiem, że niedawno się z Mężem przeprowadziliśmy. Więc przez dwa dni było zamieszanie związane z przenosinami, a kolejne dwa nic nie zrobiłam, ponieważ moje przydasie były pochowane. Przy okazji odkryłam, że połowa mojego osobistego dobytku to materiały do twórczości w różnych dziedzinach 😛 . Powinnam zrobić w nich porządek. Tylko szkoda cokolwiek wyrzucać, bo a nuż się przyda? Nadal mamy sporo rzeczy w pudłach i workach, które czekają aż znajdziemy dla nich miejsce, więc w mieszkaniu panuje mały chaos. Na szczęście stopniowo się zmniejsza. Jednym z plusów całej tej sytuacji jest to, że nareszcie mam własny kąt do robótkowania 😀 . Konkretnie biurko z całkiem pojemnymi szufladami. Mogę spokojnie zostawić rozpoczętą pracę i nie muszę już trzymać materiałów na podłodze 😉 . O problemach z brakiem miejsca pisałam już wcześniej.

Koniec dygresji 😛 . Przedstawiam niewielkie kolczyki w kształcie kwiatów. W sam raz na słoneczne, letnie dni (więc lepiej, żeby nadeszły…). Jestem z nich bardzo dumna, ponieważ jest to pierwsza praca, której sposób wykonania wymyśliłam sama. Projektowanie zabrało trochę czasu, ponieważ mój początkowy pomysł okazał się niewykonalny. Potem trzeba było wprowadzić małą modyfikację, żeby całość była bardziej trwała.

Wykorzystałam czeskie dwudziurkowe koraliki Superduo oraz TOHO, znowu w trzech rozmiarach. Małe 15/0 i 11/0 są pomiędzy innymi, natomiast 8/0 to te czerwone we wnętrzu kolczyków. Pracę wykończyłam (też czeskimi) koralikami Firepolish, które mnie urzekły i na pewno jeszcze do nich wrócę 😉 . Dodałam jeszcze sztyfty z pozłacanego srebra. Są droższe od tych z nieszlachetnych metali, ale jedna para majątku nie kosztuje. Przynajmniej mam pewność, że nie będą uczulały. Kiedy Mąż wrócił do domu z entuzjazmem pokazałam mu kolczyki (jest pierwszym recenzentem moich prac 😉 ). Zwrócił mi uwagę, że sposób mocowania bigli psuje wrażenie. Na zdjęciach może być słabo widoczny. Jest to rządek przezroczystych bezbarwnych koralików pomiędzy płatkami. Przerabiać już mi się nie chciało, ale na szczęście miałam w planach zrobienie dwóch par (drugą do wręczenia komuś). Przy kolejnych kolczykach umiejscowiłam bigle już bardziej dyskretnie.

Jeszcze pokażę po jednym kolczyku z każdej pary, żeby można było zauważyć różnicę:

I po jednym zdjęciu nie-na-białej-kartce 😉

Ostatniego nie jestem pewna. Można zauważyć efekt jaki dają przezroczyste koraliki. Nie wiem tylko, czy takie fotografowanie pod światło jest odpowiednie…

Do zobaczenia 🙂 Mam nadzieję, że kolejne wpisy uda mi się robić bardziej regularnie.

  • Sowiarnia

    Śliczne kolczyki, są bardzo „słoneczne” za sprawą koloru i faktycznie idealne na lato 🙂
    PS: Mnie też najbardziej podoba się ostanie zdjęcie 🙂

  • Pięknie wyglądają. 😀

  • Kasia Suchecka

    Śliczne są 😉 Ja jeszcze nie mam śmiałości projektować po swojemu, tym bardziej gratuluję 🙂

    • Bardzo dziękuję 🙂 Przyznam, że dwa popołudnia spędziłam na rozplątywaniu i zaczynaniu od nowa… Ale potem jaka satysfakcja 😉

  • Dziękuję 🙂 chciałam spróbować zrobić coś „po swojemu”

  • GosiaLi.

    A mnie właśnie najbardziej podoba się ostatnie zdjęcie!! I ta domowa firanka <3

    • Widać każdy odbiera inaczej 😉 Zdjęcia tym razem robiłam u rodziców