Biżuteria, Kolczyki i klipsy

Squatina. Kolczyki

Witajcie 🙂 Ostatnio mocno wciągnęło mnie oplatanie kryształków rivoli i coś czuję, że będą one tematem kilku kolejnych wpisów. Zacznę od czerwonych, które długo czekały w szufladzie na swoją kolej, bo wciąż były „ważniejsze projekty”. Wiedziałam od razu, że powstaną z nich kolczyki i że drugim kolorem będzie czerń. Tutoriali na oplatanie rivoli jest całkiem sporo, prawie wszystkie bazują na ściegu peyote, jednak poszczególne sposoby nieco się różnią. Mi najbardziej odpowiada wersja Qrkoko. Jej wideo znajdziecie tutaj i drugą część tutaj.

Znów nie zrobiłam żadnego szkicu, koncepcja powstawała w trakcie pracy, więc nie obyło się bez prucia. W ostatniej chwili zdecydowałam się na chwosty, ponieważ brakowało mi jakiegoś akcentu na samym dole. Na szczęście znalazłam w zapasach takie, które idealnie pasowały kolorystycznie 🙂 Kolczyki zyskały przez to na długości, każdy ma 7 cm. bez bigli.

Ich nazwa pochodzi od pewnego gatunku płaszczki, z którą skojarzył mi się kształt kolczyków 😉 Można też nimi poruszać tak, jakby były płynącymi rybami.

Rzut oka na tył. Przykryłam drugą stronę kryształków koralikami. Myślę, że tak wygląda o wiele lepiej. Jednak przy kolczykach chciałabym, żeby obydwa były identyczne, a po tej stronie niestety nie wyszło dokładnie tak samo. Wiem, że prawie tego nie widać, ale mój perfekcjonizm jęczy z bólu…

Pasują do obecnego, karnawałowego okresu, prawda? Starałam się robić zdjęcia pod różnymi kątami, żeby uchwycić blask rivoli. Nie spodziewałam się, że to takie trudne zadanie.

I znów piszę leżąc w łóżku… coraz częściej się to zdarza. Kiedyś miałam lepszą odporność, w tym roku co chwila coś mnie dopada 🙁 Ale nie potrafię znieść bezczynności, więc mam zamiar szybko się wykurować. Można by pomyśleć, że na zwolnieniu ma się więcej czasu (na przykład na rękodzieło), a w praktyce najchętniej przespałabym cały dzień.

Karnawał krótki w tym roku, więc wykorzystajcie go dobrze 🙂 Do następnego wpisu!

  • Sowiarnia

    Świetne kolczyki, uwielbiam połączenie czerwieni i czerni 🙂 Faktycznie, na karnawał są wprost idealne.
    Dużo zdrówka życzę 🙂

    • Dziękuję 🙂 Czerń i czerwień to taka klasyka, zawsze dobrze wyglądają razem 😉

  • Kasia Suchecka

    O tak, ja chora chodzę już trzeci tydzień, a nie mam jak się wykurować, bo sesja się zbliża, zaliczenia i muszę być na uczelni 🙁 Kolczyki podobają mi się bardzo, lubię czerń i czerwień razem, to szalenie eleganckie połączenie 🙂 Chociaż przyznam, że jak dla mnie ciut za dużo czarnych koralików, przez co kolczyki wydają się ciężkie 😉 A o zadnią stronę się nie martw, ja tam żadnych odstępstw nie widzę!

    • No właśnie ja widzę i mi to przeszkadza 😉 Dziękuję za miłe słowa. Dużo zdrowia i powodzenia na sesji 🙂 pamiętam, że to był zawsze ciężki czas.