Biżuteria, Kolczyki i klipsy

Desert Light. Kolczyki.

Historia tych kolczyków zaczęła się jakiś miesiąc temu. Wielkimi krokami zbliżał się ślub mojej przyjaciółki Basi, która poprosiła mnie o bycie świadkową 🙂 Jak to często u mnie bywa sukienkę kupiłam niemal na ostatnią chwilę, więc na zrobienie biżuterii do niej zostało niewiele czasu. W dodatku okazało się, że do łososiowego wcale nie tak łatwo dobrać inny kolor…

Na szczęście miałam jeszcze mieszankę koralików Superduo o nazwie Bronze Rainbow. Kupiłam je pod wpływem impulsu, a okazały się niezwykle przydatne. Mogliście je już zobaczyć w wisiorze Autumns Eye, a także w jednej z gwiazdek Octaglares.

Z pomocą przyszedł mi także tutorial na blogu Pasartu na urocze koralikowe kulki. Zmieniłam tylko jedno- do środka kulek włożyłam po białym koraliku. Samym kulkom czegoś brakowało, więc dodałam do nich długaśne chwosty.

Całość wyszła całkiem spora. Bałam się, że kolczyki będą za ciężkie i nie wytrzymam w nich całej nocy. Jednak pierwsze wrażenie było mylne, po jakimś czasie uszy się przyzwyczaiły i nie musiałam ściągać biżuterii w trakcie imprezy. Zebrała też parę komplementów.

Ze względu na długość kolczyków zrezygnowałam z innych dodatków poza paskiem w pasującym kolorze. W końcu nie mogłam przyćmić Panny Młodej 😉

Kolczyki zgłaszam na wyzwanie Szuflady.

 

Trzeci rok z rzędu tak się złożyło, że urlop wypadnie mi dopiero na jesień… Życzę udanych wakacji tym, którzy będą je mieli 🙂 Do następnego wpisu!